Arytmetyka w pojedynczych neuronach? Mateusz Hohol

Copernicus
916 wyświetleń 73K

Od kilku dekad psychologowie i kognitywiści postulują istnienie tzw. zmysłu numerycznego, będącego podstawą do uczenia się szkolnej matematyki. Zmysł ten ma przejawiać się na wczesnym etapie rozwoju człowieka (już w pierwszych momentach życia), być niezależny od kultury, a także mieć długi ewolucyjny rodowód, o czym świadczyć ma jego obecność u zwierząt innych niż człowiek. Mózgowym siedliskiem zmysłu numerycznego ma by płat ciemieniowy. U ludzi świadczy o tym obserwowana w badaniach neuroobrazowych aktywność struktur ciemieniowych podczas elementarnych operacji numerycznych. Co więcej, osoby z uszkodzeniami płata ciemieniowego przejawiają poważne deficyty poznania numerycznego (tzw. akalkulię).
Czy zmysł numeryczny wyłania się jednak z całościowej aktywności płata ciemieniowego, czy raczej jego mniejszych elementów? Zarówno badania na pacjentach z uszkodzeniami mózgu, jak i badania neuroobrazowe z udziałem zdrowych ochotników są zbyt mało precyzyjne, aby udzielić odpowiedzi na to pytanie. Najbardziej precyzyjną z metod neuronaukowych jest rejestrowanie aktywności pojedynczych neuronów. Kilka lat temu przeprowadzono badania na zwierzętach, wskazujące na aktywność pojedynczych neuronów ciemieniowych podczas przetwarzania liczebności, nie było jednak okazji, by zastosować tę metodę w badaniach z udziałem ludzi. Niedawno ograniczenie to zostało przełamany - pojawił się pierwszy raport o zaangażowaniu pojedynczych neuronów człowieka w mózgowe przetwarzanie arytmetyki. Podczas wykładu Mateusz Hohol przedstawi historię odkrywania mózgowego podłoża zmysłu numerycznego.
Mateusz Hohol jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje w Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ. Specjalizuje się w kognitywistyce matematyki, czyli dziedzinie, która bada, w jaki sposób umysł przetwarza liczby i inne matematyczne obiekty. Tej tematyce poświęcił książki Umysł matematyczny (napisaną wspólnie z prof. Bartoszem Brożkiem, CCPress 2015) oraz Foundations of Geometric Cognition (Routledge 2020). Autor wielu wykładów popularnonaukowych na naszym kanale i wielu kursów w Copernicus College.
Dofinansowano ze środków Ministerstwa Edukacji i Nauki z programu Społeczna Odpowiedzialność Nauki w ramach projektu „Nauka na żywo: wszechświat, życie, umysł". Kwota dofinansowania 540 200,00 zł, całkowita wartość zadania 600 200 zł.

Nauka i technika

Komentarze: 130

  1. Maciej Kulczycki
    Maciej Kulczycki
    Miesiąc temu

    "Zmysł numeryczny" nie jest żadnym szczególnym zmysłem. Do kolorów np. też trzeba mieć "zmysł". "Zmysł numeryczny" może być prostą obserwacją kształtu i powiązanej z nim inkluzji.

    1. TERO
      TERO
      Dzień temu

      @Maciej Kulczycki Ale układając kropki przypadkowo, nie uzyskasz tego efektu... Badania wykazują, że kropki rozmieszczone losowo nawet zwierzęta są w stanie odpowiednio przyporządkować do prawidłowej cyfry odpowiadającej ilości kropek. Do tego prawidłowa cyfra jest wybierana spośród innych przypadkowo rozmieszczonych cyfr. Doskonale obrazuje to rozumienie wymiaru kardynalnego cyfry a nie tylko wyuczone przyporządkowanie. W tym przypadku określenie "umysł numeryczny" ma jak najbardziej sens.

    2. Maciej Kulczycki
      Maciej Kulczycki
      Dzień temu

      @TERO Może, bo układ trzech kropek można tak zmodyfikować, aby ewidentnie był częścią układu czterech kropek itd.

    3. TERO
      TERO
      2 dni temu

      Prosta obserwacja kształtu i powiązanie z nim inkluzji, nie doprowadzą nikogo to aspektu porządkowego czy kardynalnego liczby, więc ten schemat nie może działać w tym przypadku.

    4. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      Tym paranoidalnym schizofrenikom potrzebna jest pomoc medyczna. To są wariaci a nie naukowcy.

  2. Teresa Misztal
    Teresa Misztal
    4 miesięcy temu

    Nie 100 osób was słucha, lecz 476 Ja was panowie dwa razy słuchałam i posłucham chętnie następny raz .Bardzo ciekawe wnioski.

  3. Moralny Jakub
    Moralny Jakub
    4 miesięcy temu

    Bardzo ciekawy temat. Przerasta mnie wielokrotnie. Niestety mogę słuchać z powodu zaciągania końcówek przez wykładowcę. Ale i tak łapka w górę.

  4. HABU Electric
    HABU Electric
    Miesiąc temu

    Jak zwykle powiedzenie "nie w ciemię bity" nie jest bez podstaw ;)

    1. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      bity w potylicę... i oto skutki... ;)

  5. Ana D.
    Ana D.
    3 miesięcy temu

    Może będą numeroneurony działać analogicznie do komórek aktywizujących się na widok linii o różnym kącie nachylenia w korze wzrokowej

    1. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      Usmaż sobie swój ptasi móżdżek i sprzedaj go w restauracji dla darwinowskich małp.

  6. Rafal S
    Rafal S
    Miesiąc temu

    WItam, Cos jak wbudowana SI. Mozg ma pomagac, zeby mozna bylo zajmowac sie wazniejszymi sprawami.

  7. Nihilistyczny ateista
    Nihilistyczny ateista
    4 miesięcy temu

    "Plusony i minusony" brzmi, jak dobry temat na pracę magisterską:D

    1. Nihilistyczny ateista
      Nihilistyczny ateista
      Miesiąc temu

      @Jacek Rogowski nie napisałem, zę na temat pracy magisterskiej na fizyce teoretycznej... możliwe, ze bardziej na pcychiatrii;]

    2. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      "Plusony i minusony", to debistyczna nomenklatura z czubka głowy, głowy czubka... Gdy ci debile wymyślą jakąś pokręconą nazwę, to od razu im się wydaje że coś rozumieją

    3. Nihilistyczny ateista
      Nihilistyczny ateista
      Miesiąc temu

      @peceed przejść, przejdzie. Gorzej będzie znaleźć promotora

    4. peceed
      peceed
      Miesiąc temu

      @Nihilistyczny ateista W fizyce teoretycznej nie przejdzie.

    5. Nihilistyczny ateista
      Nihilistyczny ateista
      Miesiąc temu

      @peceed taki temat pracy można obrać zarówno na fizyce teoretycznej, socjologii, filologii rosyjskiej, jak i literaturoznastwie... ale najbliżej byłaby chyba jednak psychologia...

  8. zigiscrew
    zigiscrew
    4 miesięcy temu

    Być może zaraz się wyjaśni bo jestem w gorącej wodzie kąpany, ale na samym początku zostało stwierdzone, że zmysł numeryczny jest czymś innym niż nazewnictwo, i takich rzeczy jak np symbol "2" musimy się nauczyć. Natomiast około 30 minuty {30:00} pada stwierdzenie, że omawiane uszkodzenie mózgu uniemożliwia wykorzystanie zmysłu numerycznego bazując na teście gdzie odpytywana osoba wybierała pomiędzy np 3 i 5. Zastanawiam się czy były również przeprowadzane testy gdzie badana osoba miałaby do posortowania zbiory kulek? .

    1. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      jeśli takie bzdety nazywacie nauka, to rzygam na taką naukę...

  9. 𝖮𝖑𝖆𝖋𝖎𝚇 Ǣ𝖑ā𝖋
    𝖮𝖑𝖆𝖋𝖎𝚇 Ǣ𝖑ā𝖋
    4 miesięcy temu

    Słuchając Was uważnie w tej chwili..,żałuje że się uczyć nie chciało, kiedy był na to czas...🥴😜choć z czasem... i to bez porównania, jest to w całości o wiele szerzej zrozumiałe.🤪

    1. Immer Ελπίδα
      Immer Ελπίδα
      4 miesięcy temu

      @Karaluch coś w tym jest😉😏

    2. Karaluch
      Karaluch
      4 miesięcy temu

      Przecież wam się chce. Może nie chciało wam się chodzić do szkoły. Ja tak miałem, ale na wagarach zajmowałem się rzeczami, które mnie interesowały.

    3. Immer Ελπίδα
      Immer Ελπίδα
      4 miesięcy temu

      Mam tak samo..

  10. Anna
    Anna
    4 miesięcy temu

    Niezły temat!

  11. Kasia mp
    Kasia mp
    Miesiąc temu

    Temat bardzo ciekawy i przedstawiany bardzo żywo. Mnie wciąga. To co mi przeszkadza to językowe nowalijki jak np w 15 minucie mamy: 1. "setupy" - czy nie ma polskiego odpowiednika na określenie sensu, który miał być przekazany oraz 2. "zasłonioną" kukiełkę - czy dołączoną jej trąbę?. Pozdrawiam

  12. Adi Adi
    Adi Adi
    4 miesięcy temu

    Świetny wykład i śmieszna wpadka 44:00 w płacie ciemieniowym i w płacie ciemieniowym ;)

    1. noo Spoko
      noo Spoko
      Miesiąc temu

      11:35 moj faworyt ;D

  13. Jan Kowalski
    Jan Kowalski
    4 miesięcy temu

    Był taki krakowski poeta, który zadebiutował wierszami pisanymi cyframi. W chwili obecnej jest pisarzem, ale piszącym literami a nie cyframi.

    1. Jan Kowalski
      Jan Kowalski
      Miesiąc temu

      @Jacek Rogowski Nie nazwałbym człowieka idiotą, który nie wie, że przed -że- stawia się przecinek.

    2. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      Dadaiści próbowali udowodnić że interpunkcja jest nie potrzebna... Okazało się że byli idiotami...

    3. Katha Ramzes
      Katha Ramzes
      4 miesięcy temu

      Czyli kto:))

  14. Zbigniew Protas
    Zbigniew Protas
    Miesiąc temu

    Kurcze. W końcu wiem czemu mam problem z zapamiętywaniem i rozpoznawaniem twarzy współpracowników i spotkanych ludzi. To przez mojego bzika na punkcie matematyki. Dzięki. Już nie będę o sobie myśleć, że jestem upośledzony :-)

  15. waldemar augustyniak
    waldemar augustyniak
    4 miesięcy temu

    Jestem w szoku , skoro jednak redaktor twierdzi że wraz z JEGO towarzystwem są MAŁPAMI , to SZACUNEK .

    1. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @jacek podres Jest wszechmocny, a nie może się rozmnażać. Jest wszechwiedzący, a na świecie jedna głupota goni drugą. Przy okazji: nie obrażam go, bo nie można obrazić czegoś, czego nie ma.

    2. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @jacek podres Nie pochodzimy od małp; ludzie i małpy człekokształtne mają wspólnych przodków. Widzisz, nawet nie znasz podstaw teorii, którą negujesz.

    3. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @jacek podres Twoim zdaniem naszym ojcem jest Bóg? Hmm, w takim razie wszyscy jesteśmy dziećmi *WIELKIEGO ONANISTY,* no bo niby z kim miałby nas spłodzić? Nic przyjemnego, ale jak wspomniałeś, rodziców się nie wybiera ...

  16. Adam Ganski
    Adam Ganski
    Miesiąc temu

    👍

  17. PawelDraws
    PawelDraws
    4 miesięcy temu

    Pierwszy człowiek, który zastosował zapis symboliczny był geniuszem, bo się tego nie miał od kogo nauczyć. Też ciekawe skąd np. błąd generalizacji, skoro mamy wrodzone poczucie liczebności - pewnie z lenistwa.

    1. PawelDraws
      PawelDraws
      Miesiąc temu

      ​@Jacek Rogowski Ale zawsze jest ten, który jako pierwszy z przebłyskiem, np. zaczął liczyć razy, ogarniać implikacje, że w zależności od zamachnięcia, intuicyjnego poczucia masy pały, przyłożonej siły itd. ... Dzięki czemu zaczęto rozwijać technologię wytwarzania lepszych narzędzi pałowania. Daleko do fizyki relatywistycznej, ale reszta tylko reagowała instynktownie. Widać to do dzisiaj, że część ludzie daje się wkręcają w np. manipulacje socjotechniczne, reaktywnie, krótkowzrocznie, na zasadzie "bandwagon effect" a inni albo szukają w tym sposobu podczepienia - koniunktury do ugrania korzyści, albo po prostu się nie dają wciągnąć i zajmują się ciekawszymi poznawczo sprawami (dygresja: tymi schematami się dosyć zawiodłem, gdy zdałem sobie sprawę, że np. wytwórca papieru toaletowego w zależności od rynku, popytu i dystrybucji, może zarobić więcej w dwa miesiące, niż wynosi nagroda nobla za przełomowe odkrycia). Fale radiowe i inne częstotliwości fal elektromagnetycznych był przed małpimi dziadkami (dzięki czemu istnieje życie na ziemi i mamy choćby czopki, pręciki i w dużym uproszczeniu skórę), ale tylko niektórzy stworzyli radio itd. Wydawałoby się, że w jakiś sposób metodologie istniały od zawsze, nawet przed sformalizowaniem, ale błędy opisywane w kogniwistyce są jeszcze starsze, a zazwyczaj sporo konwencji powstaje na bazie np. racjonalizacji, nie na racjonalnym myśleniu.

    2. PawelDraws
      PawelDraws
      4 miesięcy temu

      @J. Z mojego subiektywnego punktu widzenia prowadzące do niemocy i demotywujące jest to, że artykuł o ciągłości kulturowej można przeczytać szybciej niż namalować obraz - tak się ma opis do skali czasu - tysiące lat w wybiórczej pigułce. Oczywiście w zależności od obrazu - np. tak zwany abstrakcyjny z kilku linii i plam można śmignąć w 20 min. Kupiłem sobie blejtram o wymiarach 2x1,7 m i będę go ciągnąć przez kilka tygodni (oczywiście gdy mnie najdzie tak zwana wena i nie będę wyssany przez pracę nauczyciela i rozpraszacze uwagi). Obraz pędzie zatytułowany "Status quo". Co do malarstwa abstrakcyjnego, określenie np. "abstrakcja geometryczna" ma się jak pięść do nosa - jeśli figury idealne mają się do świata fizycznego tak, że wiadomo, że przestrzeń ma naturę nieeuklidesową, a tutaj graficzna linia ma być abstrakcją w stosunku do czego? - abstrakcyjnej prostej (inne znaczenie i pomieszane porządki). A najbardziej mnie irytuje sztuka mimetyczna - taka, której celem jest naśladowanie natury. Translacje mRNA niech obrazy przeprowadzają, albo mają organelle jak mitochondria w podręcznikach od biologii. Ogólnie nienawidzę sztuki, dla tego maluję obrazy. Problem z ciągłością kultury jest taki, że w XX wieku paradygmat się zmienił, jeszcze impresjoniści, mimo inspiracji rozszczepieniem światła w pryzmacie się mieścili, a awangarda XX wieku nie za bardzo. A sztuka obecna to pomieszanie z poplątaniem, a w stosunku do XX-wiecznej awangardy, to miksowanie tego co było, jakieś zużycie możliwości formalnych nastąpiło, na to miejsce weszły lepsze narzędzia - druk 3D, bardziej perfekcyjna grafika komputerowa, ale pod względem poszukiwania formy nic nowego, a jeśli chodzi o wszechobecne symbole obrazkowe, to w sumie jest powrót do pierwszych symboli i hieroglifów - w dużej mierze staje się syntetyczna, uproszczona. Nie podoba mi się to jak koniunkturalizm społeczno-medialny - są twórcy, którzy zaraz będą chcieli się wybić i zarobić na Ukrainie (widziałem już portrety Zełenskiego) za mało etyczne jak dla mnie i zbyt prymitywne, jak myślenie za pomocą konwencji. Dzisiaj 10-latkowi tłumaczyłem rzut rzutu, czyli figury 4D na płaszczyźnie monitora. I nadużyciu w nazewnictwie - przedstawianiu stereoskopii jako 3D. A jakiś czas temu się zastanawiałem na temat odporności psychicznej fizyków od mechaniki kwantowej, że potrafią ją popularyzować i nic nie zrobić odbiorcom.

    3. J.
      J.
      4 miesięcy temu

      @PawelDraws no a jak ogarnąłeś to o czym napisałem powyżej - do wglądu w tymże artykule? Jeśli oczywiście to jak myślisz na jakikolwiek temat/obiektu itd. fakrycznie cię zbiorczo interesuje, a nie jakieś tony pogaduszek 😉 Boć to faktycznie nie miejsce na inne rozliczne rozważania. - A prawie wszyscy mówią, że nie wiedzą jak myśl przebiega w zasadzie, więc nie są w stanie budować sztucznych inteligentów przy okazji 🤗 Ale jeśli wiesz to nie przeszkadzam zaiste ...

    4. PawelDraws
      PawelDraws
      4 miesięcy temu

      @J. Wiem, że sporo ludzi boi się matematyki, jak słyszą "różniczka" lub "całka", uciekają (gorzej jest jak zobaczą wzory), a to co jest antropocentryczne i antropomorficzne budzi większe poczucie bezpieczeństwa - jak choćby liczenie na palcach - stąd system dziesiętny. Słoneczko - kulę płonących gazów, gdzie dzieją się procesy jak w bombie wodorowej, izotop wodoru na hel się zamienia, wybuchy plazmy lubią infantylizować do symbolu, jakby cały czas tkwili w świecie wyłącznie fenomenów i rytów skalnych lub absorbują nowych Nikiforów). A co do mandali - niektórzy lubią jej symetrie i wierzą w energie, jak odbiór barw ich stymuluje lub warunkuje do dobrego samopoczucia, niech mają - ja najbardziej lubię tą część rytuału, gdy rozwiewa ją wiatr. A jeżeli chodzi o czopki RGB, spotkałem się z pomyłkami: zarówno sprzedawca farb, jak i wymiatacz informatyk-programista (który uczy o wzorach Eulera, transformaty Fouriera, stosowanych w kompresji obrazu i dźwięku, o kwantowaniu, próbkowaniu, cyfryzacji sygnału analogowego) popełniali ten sam błąd - mylili symboliczną nazwę kolorów przypisaną do typów czopków z barwami - przypisanymi do długości fal, które je stymulują, a tym czasem nazwa czerwony, zielony, niebieski nie przedstawia jakiejś konkretnej częstotliwości, długości fali i stanu energetycznego fotonu (dzięki "czerwonemu" czopkowi widzimy większy zakres, niż jakiś konkretny "czerwony"). Jeszcze inaczej jest z matrycą RGB LED itp. monitora. Ale oczywiście w praktyce na ich profesje, ten błąd nie wpływa, zajmują się innym wycinkiem rzeczywistości. Matryca (matrix) czopków, pręciki pomijam bo nie odpowiadają za kolory, jest chaotyczna w stosunku do aparatu cyfrowego, a mózg składa z tego obraz - część potyliczna pod, którą jest ośrodek odpowiadający za korzystanie z naszej fotokomórki - wykrywa zmianę w środowisku (te przypadki osób które straciły ośrodek wzroku, a "gadzią część" mają i nie widząc, są wstanie omijać przeszkody). A wracając do symetrii choćby programy do grafiki wektorowej, których używam codziennie, używają przekształceń, mnie ostatnio zaciekawiły symetrie globalne i lokalne w fizyce. Symetria swastyk wydaje się przy tym banalna, mimo że są ciekawe magiczne właściwości swastyk wpisanych kwadraty magiczne - liczb wpisanych w ich ramiona, ale to nie moja działka. No i jeszcze jest np. optymalizacja widzenia - pewne bodźce są rejestrowane wyłącznie podświadomie, żeby odciążyć świadomość. Jak studiowałem, miałem i psychologie i socjologię sztuki, pamiętam termin techno-ślepota - zawężenie bodźców, żeby nie zwariować np. w dużej aglomeracji - zresztą świadoma uwaga jest zawsze wybiórcza i się fokusuje na konkretach - mimo że nieświadomie widzi się szerzej i zawsze widzimy przeszłość w stosu do źródła bodźca i w skali kosmicznej i w skali mikro. W prognozowaniu przyszłości przydaje się statystyka i elektroniczne sieci neuronowe (dużo jest rzeczy, które chciałbym zgłębić, ale niestety subiektywny czas i uwikłania nie pozwalają). beks.pl/wp-content/uploads/2016/10/S-2252_low_res_zlota_rama.jpg

  18. Małgorzata Zubel
    Małgorzata Zubel
    Miesiąc temu

    ważne informacje, niestety niewiele rozumiem - ale witki sensu istnieją ...

  19. Krystyna Jarosławska
    Krystyna Jarosławska
    4 miesięcy temu

    gratulacje, Panie Mateuszu!

  20. NewtonAnd
    NewtonAnd
    Miesiąc temu

    Fajne, ciekawe, interesujące. Proszę tylko nie "promować " dyskalkulii. Są dzieci które mają sporo "dys" i potrzebują specjalnej opieki i uczenia podstawowych czynności w specjalnych szkołach. Nie takich, gdzie uczą się dzieci bez owych "dys". W stosunku do dzieci, które mają możliwości intelektualne do "wyższego wykształcenia", to w normalnych warunkach 90-95% dzieci jest jakoś "dys". W ostatnich 30 latach to zmieniono politycznie i obecnie "wyższe wykształcenie" nic nie znaczy, bo może mieć je każdy. Choćby miał mnóstwo "dys".

    1. Jacek Rogowski
      Jacek Rogowski
      Miesiąc temu

      Zgadza się, ten chochoł jest tego dowodem...

  21. Adam Kolany
    Adam Kolany
    4 miesięcy temu

    Rewelacyjny wykład i rozmowa. Wyrazy szacunku, Panie Mateuszu !

  22. Dewa Wisznu
    Dewa Wisznu
    4 miesięcy temu

    numerony numeronami ale powinien ktoś to zbadac na poziomie genomu żeby stwierdzic czy jest coś wrodzonego.

  23. Marcin
    Marcin
    4 miesięcy temu

    Świetne, ale zatrudnijcie montażystę, który potrafi synchronizować audio z video, bo trochę wstyd...

  24. Adrianna Julia J.
    Adrianna Julia J.
    4 miesięcy temu

    Uwielbiam Pana wykłady! Jest Pan wspaniałym edukatorem ❤️

  25. Mariusz Rubas
    Mariusz Rubas
    Miesiąc temu

    No nieźle. Teoria goni teorię ale odpowiedzi brak😂 A może te cechy które są widoczne juz nawet u noworodków i "prymitywnych" stworzeń ( przepraszam wyewoluowanych z niczego istot) to sprawka jakiegoś jednego projektanta? Np Jezusa. Zapraszam też do zapoznania się z tematem od strony kreacjonistów.

  26. Incepcja
    Incepcja
    3 miesięcy temu

    👌💝💞🇵🇱

  27. Szymon
    Szymon
    4 miesięcy temu

    jak wiele lat badałem swój mózg doświadczeniami myślowymi (amatorsko) to też mi wynikało że przetwarzanie bodźców pojęciami językowymi "słowami w głowie" ogranicza moc obliczeniową, ale za to bardzo podnosi stopień kontroli (tej świadomej). innymi słowy świadomość jest słaba w matematykę, w porównaniu do podświadomości, podświadomość po po prostu automat odruch i poszło, ale nie kontroluje czy wynik jest prawidłowy, jak się coś uszkodzi czy zmieni to wynik też się zmieni, podświadomość według mnie procesuje za pomocą mniejszych grupek neuronów, robi coś raz, i albo wyjdzie albo nie, a świadomość robi coś wiele razy i sama bada jak co i gdzie zostało zrobione, za to wnikanie świadomością do podświadomości to droga do jakiś zaburzeń, itp.

    1. Szymon
      Szymon
      Miesiąc temu

      @Grzegorz Ossowiecki a i jeszcze język polski ma dużo narzędzi, i tak można się nim posługiwać lepiej, można też lepiej tłumaczyć, ale nie wydaję mi się żebym był jakoś słaby w tłumaczeniu i reszcie. po 1 język polski i tak jest dla mnie zbyt ograniczony 2 zamykam w zdaniach w słowach o wiele więcej niuansów dlatego samo słowo pisane będzie miało mniej zrozumiałą treść główną, ale dzięki temu mogę próbować opisywać dokładnie to o co mi chodzi, a nie przybliżenie tego o co chodzi innym, które próbuję doprecyzować, i którego powiedzieć nie mam na celu. innymi słowy, jeśli nie zamknę dość niuansów w zdaniu, w tematyce jaka mnie interesuje, zwykle nie będę miał możliwości przekazać tego o co mi chodzi, alternatywa to litania a masą nawiasów podpunktów i wyliczaniem elementów jednego słowa

    2. Szymon
      Szymon
      Miesiąc temu

      @Grzegorz Ossowiecki chodzi ci o pisownie, czy że używam słów, które zdają się nie pasować bo ciężko uzupełnić i zrozumieć trudniejszej wypowiedzi? wiesz prostą wypowiedź łatwo napisać, ale bardziej skomplikowanej już nie jest tak łatwo. gdyby ludzie próbowali sobie dokładnie zrozumieć co słowa oznaczają zamiast wszystko tak upraszczać nie musiał bym do każdego słowa robić przypisu a do tych przypisów kolejnych. jest ich za dużo a ja i tak nie wyjaśniam większości, kto próbował dokładnie zrozumieć słowa ten zrozumie kto nie, albo dopyta, albo nic na to nie poradzę. a ty czego nie rozumiesz z mojej wypowiedzi ?

    3. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @Szymon Głównym powodem braku możliwości komunikacji jest nieumiejętność posługiwania się językiem, w którym ów wysiłek komunikacji jest podejmowany. Mówiąc wprost: nie wiem, czy potrafisz się komunikować w którymś z języków znanych ludzkości; w języku polskim nie potrafisz tego z pewnością.

    4. Szymon
      Szymon
      Miesiąc temu

      @Grzegorz Ossowiecki im bardziej świat opisuje się za pomocą zależności logicznych, a mniej za pomocą emocji i doświadczeń zmysłowych, tym lepiej intuicja porusza się w pojęciach abstrakcyjnych i matematyce, czyli jeśli się to trenuje to można się w tym doskonalić. tylko kosztem tego jest utrudniona komunikacja z wszystkimi innymi, i to że będzie się posługiwać pojęciami które są poza zasięgiem pojęć innych, więc nie będą mogły być przez nich łatwo opisane i zrozumiane ps. jak ktoś dojdzie do momentu że żeby opisać jakieś hasło używa się kolejnych nie zrozumianych przez nikogo (w taki sam sposób), to współczuję

    5. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      To tak, jak Srinivasa Ramanujan, który najpierw "widział" swoje wzory, a dopiero potem z mozołem je udowadniał. W 1976 r. w Trinity College znaleziono pudełko ze 130-stronicowym zbiorem kartek, zwanym potem *Zaginionym notatnikiem.* Jego spuścizna matematyczna to ok. 4000 wzorów. Niektórych z jego liczbowych zależności, będących najczęściej zaczątkiem nowych teorii, nikt dotąd nie jest w stanie udowodnić.

  28. Robert Gawle
    Robert Gawle
    4 miesięcy temu

    zasłoniona i odsłoniona - co tam te słonie robią?! :)

  29. Andrzej Wodyński
    Andrzej Wodyński
    4 miesięcy temu

    31:58 gdzie mona się zgłosić na terapię? Jako dziecko miałem stwierdzone podobne zaburzenie, mianowicie dysleksję ale nie podjęto żadnego leczenia mnie, żadnych prześwietleń, leków ani rehabilitacji. Czy w dorosłym życiu można podjąć się próby leczenia tej choroby? Można starać się o rentę? Mam mniejsze zarobki niż gdybym nie miał tej przypadłości, co jest uciążliwe w dorosłym życiu.

    1. peceed
      peceed
      4 miesięcy temu

      @Andrzej Wodyński Nie wiem, to jest chyba przydatny link: plpost.info/base/wideo/ZdFpnYy-uNt

    2. Andrzej Wodyński
      Andrzej Wodyński
      4 miesięcy temu

      @peceed do neurologa?

    3. Andrzej Wodyński
      Andrzej Wodyński
      4 miesięcy temu

      @peceed do jakiego lekarza mam z tym się udać?

    4. peceed
      peceed
      4 miesięcy temu

      Dysleksję się "leczy" dodatkowym treningiem i nie ma drogi na skróty, trzeba spiąć poślady i przeskoczyć ten problem.

  30. K
    K
    Miesiąc temu

    Reklama, która trwa 108 minut.Nie za długo trochę ?

  31. LoneWolf
    LoneWolf
    3 miesięcy temu

    Co do dyskalkulii to wystarczy dać w łapę takowemu, żeby wystawił zaświadczenie o dyskalkulii, więc nie jest to żadna wymówka.

    1. LoneWolf
      LoneWolf
      Miesiąc temu

      @Grzegorz Ossowiecki Nie da się prowadzić dyskusji, gdy używa się pojęć o innych definicjach. Może zaistnieć jedynie dyskurs. Metodologia naukowa i fizyka jako idee w które ludzie wierzą, nie jest to niczym odkrywczym. Mogę jedynie odesłać czytających, chcących się dokształcić do Meissnera, Hellera, Karonia. plpost.info/base/wideo/v2ulnmcwyFh plpost.info/base/wideo/71Wo99J4ofR Co do logiki, tak jedni używają, drudzy nie, trzeci nie mogą używać. Kolejni z nią walczą bo jest wrogiem postępu.

    2. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @LoneWolf Hmm, trudno dyskutować z kimś, kto metodologię naukową, czy mechanikę kwantową uważa za *"wiarę",* a logikę (jak widać z powyższego komentarza) traktuje jak mydło - czyli jedni używają, inni nie.

    3. LoneWolf
      LoneWolf
      Miesiąc temu

      @Grzegorz Ossowiecki Przejąłem się o wielki lingwisto.

    4. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      Składnia, logika zdania - pojęcia ci zupełnie obce, jak widać. Ty nie musiałeś dawać nikomu w łapę ...

  32. tehdii
    tehdii
    Miesiąc temu

    Czy któraś z zacofanych naukowo osób miłościwie nam panujacych ogląda w ogóle wyniki badań istytucji finansowanych przez nich z naszych kieszeni? Oglądałem kilkanaście dni temu wystąpienie pewnej małej osoby w świecie polityki. Złapałem się za głowę po usłyszeniu marnych żartów wskazujących na posiadanie przez wypowiadającego zerowej wiedzy z jakiejkolwiek nowoczesnej dziedziny: biologii, psychologii, medycyny. Brak wiedzy czy samo nieaktualizowanie jej można do jakiegoś stopnia usprawiedliwić, ale aktywne wypieranie faktów połączone z ideologią ( nie chcę poruszać czułych strun dookreślając) jest mieszanką tak dalece dzisiaj, w obecnych czasach niestosowną, że słuchanie takich ludzi budzi mój głęboki niesmak. Tak nielogicznie skacząc... Proszę o zmianę ordynacji wyborczej, o przestanie wspierania złodzieji pozbawionych uroków i klasy. Historia i patryjotyzm zostały zawłaszczone przez ludzi nie rozumiejących nauki, nie umiejących formułować empatycznych myśli w oparciu o badania naukowe. Świat elit cofa się w rozwoju, a pracujący na zlecenie ludzie po dwóch kierunkach, bez możliwości zamieszkania na własnym tworzą masę, którą ciemni i złośliwi interesanci mają w głębokim poważaniu.

  33. Siła Fenixa
    Siła Fenixa
    Miesiąc temu

    Ludzki umysł to odbiornik częstotliwości (taki biokomputer)dzięki niemu doświadczamy złudnej rzeczywistości .

  34. K Rzyman
    K Rzyman
    Miesiąc temu

    proszę mniej zaciągać

  35. Greg Arys
    Greg Arys
    4 miesięcy temu

    "U zwierzat innych niz czlowiek"?

    1. Gandes
      Gandes
      4 miesięcy temu

      @peceed św Tomasz z Akwinu umiejscawiał byt człowieka, jego stopień doskonałości gdzieś pomiędzy zwierzętami a aniołami. Na tym założeniu opiera się nasza wielowiekowa kultura i tradycja, z czym możesz się nie zgadzać, ale wiele osób w podobny sposób myśli. Zatem porównanie człowieka do zwierzęcia wedle tego rozumowania, to deprecjacja tego pierwszego.

    2. peceed
      peceed
      4 miesięcy temu

      @Gandes A na czym niby ma polegać "problem"? Człowiek jest zwierzęciem a nie jest rośliną czy grzybem.

    3. Gandes
      Gandes
      4 miesięcy temu

      To jest ciekawy ontologiczny problem. Biologicznie zalicza się ludzi do zwierząt, ale nam to jednak nie pasuje, bo uważamy się za coś ponad świat zwierząt, skadinąd słusznie.

  36. zzzychu i
    zzzychu i
    4 miesięcy temu

    Dzieciak i dzieciak 🙄 nie lepiej dzidzia ? Dzidziuś 🤷🏼‍♂️

    1. HABU Electric
      HABU Electric
      Miesiąc temu

      Też mnie to razi

    2. Pawel Tor
      Pawel Tor
      4 miesięcy temu

      Lepiej dziecko

    3. Anna
      Anna
      4 miesięcy temu

      Lepiej "dziecko"

  37. Nous_Geneticus
    Nous_Geneticus
    4 miesięcy temu

    4:14 - wysiadam. Myślałem, że Copernicus, to firma otwarta na postęp naukowy, ale się myliłem. Ewolucja jest dogmatem, który został już pozamiatany. Jest masa ku temu argumentów. Choćby publikacje En Arche (także na YT) są tego potwierdzeniem.

    1. Marcin Antoniuk
      Marcin Antoniuk
      4 miesięcy temu

      Filmik na YT to nie jest publikacja naukowa.A z kreacjonizmem to możesz szukać szczęścia w kościele,a nie na kanale naukowym.

  38. ZBE MADEJ
    ZBE MADEJ
    Miesiąc temu

    Kiedy usłyszałem frazę cyt: " w świecie zwierząt innych niż człowiek" , przestałem oglądać te głupoty! Ludzie czy naprawdą nauka nie ma lepszych i poważniejszych tematów i kwestii do wyjasnienia jak te pierdoły???

    1. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      Widzę, że twoim hobby jest odwiedzanie kanałów zajmujących się nauką i dyskredytowanie jej w komentarzach. Ciekawy jestem, jak twój mózg znosi taki paradoks: nie uznajesz tzw. oficjalnej nauki, ale by rozpowszechniać swoją opinię używasz dobrodziejstw przez tę naukę stworzonych, jak satelity, telefonia komórkowa, internet, komputer, smartfon ...

  39. Henryk Lew
    Henryk Lew
    4 miesięcy temu

    I teraz podstawmy w miejsce pojęcia liczby pojęcie Ducha i mamy gotowy dowód par excellence matematyczny na istnienie Boga. CBDO. Niezłe nieprawdaż?

    1. Adrian Rybarczyk
      Adrian Rybarczyk
      3 miesięcy temu

      @Henryk Lew matematyka nie ma nic wspólnego z bogiem bo zajmuje sie opisem świata realnego. Jak już coś istnieje to moze to opisać. Bóg nie istnieje, a jeśli ktoś bezdowodowo wierzy ze jednak istnieje nie może i tak mieszac do tego matmh bo ona wymaga dowodliwości eksperymentalnej, lub ew. Zgodnosci z pewnymi teoretycznymi aksjomatami jak w teorii zbiorów czy w rozwazaniu wyzszych wymiarów. Gdy nie ma dowodu eksperymentalnego wszystko wywodzinsie z ustalonych przez ludzi aksjomatów, czyli jesli istniał by matematycznie spojny dowod matematuczny na istnienie boga byl by on spojny tylko przg askjomatach na ktore sie zgodzilismy. Jak zgodzimy sie na inne to on nie zadziala i byla by sytuacja gdzie grupa od wyznaczania tego w hadze decyduje czy akurat bog istnieje xD bo cała nie eksperentalna matma to umowne ustalenia ludzi.

    2. Henryk Lew
      Henryk Lew
      4 miesięcy temu

      @Maciej Marek Byczkowski spokojnie! To jest uwaga nie tylko dla profesora, ba! przede wszystkim nie dla niego, bo po pierwsze nie jest to jego dziedzina zawodową, a po drugie wątpię by jeśli nawet czyta komentarze, to komentował kazda z nich. To jest uwaga dla tych co jej potrzebują, na wszelki wypadek, jako np. argument przydatny w jakiejś rozmowie, z kimś kto tego mógłby potrzebować. Biorąc pod uwagę losy np. św. Pawła i tak co ma nam się wydarzyć, wydarzy się, chocbyśmy tego nawet nie szukali.

    3. Maciej Marek Byczkowski
      Maciej Marek Byczkowski
      4 miesięcy temu

      Profesor tego nie zrozumie.

  40. Axatloc
    Axatloc
    4 miesięcy temu

    Proszę poćwiczyć wyrażanie się bez przecinka w postaci "eeee". 15 minut i więcej nie dałem rady słuchać.

    1. Grzegorz Ossowiecki
      Grzegorz Ossowiecki
      Miesiąc temu

      @Maciej Marek Byczkowski *Nauczyłby* - tryb przypuszczający.

    2. Maciej Marek Byczkowski
      Maciej Marek Byczkowski
      4 miesięcy temu

      Nauczył by się profesor prawidłowo akcentować matematyką, arytmetyka, fizyka. Komentarz zbyteczny.

    3. Gandes
      Gandes
      4 miesięcy temu

      Dokładnie, dobry naukowiec nie musi być dobrym mówcą. Wystarczy że jest dostatecznym/znośnym. Jeśli ma coś ciekawego do powiedzenia... wykład bardzo ciekawy

    4. Urszula Herman
      Urszula Herman
      4 miesięcy temu

      Twoja strata, bo wykład bardzo ciekawy. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.